Moje abstrakcje ukazują emocje. Malując obrazy, oddaje się w danym momencie przeżywanym emocjom, tworząc niejako z konieczności wewnętrznej. W cyklu „Mgławice” starałam się zobrazować własną wrażliwość poprzez delikatne przejścia tonalne, wybijające się spod szarości kolory i płynne faliste linie. Pomimo zgaszonych popielatych barw, usiłowałam pokazać delikatne światło i migotanie. Działałam intuicyjnie, a proces twórczy był bardzo burzliwy. Działałam na płótno mechanicznie, zdrapując i ścierając poszczególne warstwy farby. Chciałam w ten sposób ukazać upływ czasu, a także zmiany emocji towarzyszących mi podczas malowania.

Obrazy podzieliłam na zestaw 7 + 1, ponieważ jedna z prac posiada wyrazistą fakturę utworzoną przy użyciu płynnej folii, będąc pewnego rodzaju nawiązaniem i przejściem do czegoś nowego, rozpoczęciem kolejnego cyklu. Wszystkie obrazy wykonałam na bawełnianych płótnach o wymiarach 95×110 cm.

Cyklu „Mgławice” nie należy odbierać dosłownie jako obrazu obłoków gazu i pyłu międzygwiezdnego. Chodziło mi bardziej o słowo mgła jako parę wodną, która przyćmiewa nam świat, coś zasłania, ukrywa, daje odczucie tajemniczości.