Nie każda abstrakcja jest oderwana od rzeczywistości.
Dla jednej z klientek namalowałam obraz, który miał być… portretem rodziny. Ale nie w klasycznym sensie.

Chciała, żeby to było coś bardzo osobistego, ale nie oczywistego. Przesłała inspiracje – kompozycje, kolory, abstrakcyjne twarze.
Ważne było dla niej, żeby każdy z członków rodziny był obecny na obrazie, ale żeby nie była to ilustracja – tylko energia, bliskość, wspólne bycie razem.

Zobaczycie ten obraz na zdjęciu – wisi teraz u niej w domu.
To przykład, że sztuka nie musi być „gotowa z katalogu”. Może powstać z Twojej historii, z Twojej potrzeby.

Jeśli masz pomysł, ale nie do końca umiesz go opisać – spokojnie. Pomogę Ci go złapać i przełożyć na obraz.
Możesz pisać z dowolnego miejsca – wszystko ustalimy zdalnie. Zrobię szkic, wizualizację, wspólnie dopracujemy szczegóły.
A potem – będziesz mieć coś, co naprawdę jest Twoje.