Nie każdy obraz za kilkadziesiąt tysięcy to „fanaberia”.
I nie każdy wydruk za 400 zł to „byle co”.

Są różne rodzaje sztuki – kolekcjonerska, inwestycyjna, użytkowa, dekoracyjna. I każda ma swoje miejsce.
To, co ja tworzę, najbliżej ma do sztuki dekoracyjnej i użytkowej.

Moje obrazy maluję na solidnych podobraziach, które się nie falują po miesiącu.
Używam farb o wysokiej trwałości, które nie wyblakną po pierwszym lecie w słońcu.

Posiadam wykształcenie i przygotowanie, pracuję świadomie technicznie.
Zabezpieczam je werniksem, poświęcam im czas – często kilkadziesiąt godzin.

To nie są obrazy „na sezon” – mają służyć przez lata.
I mają wartość. Nie tylko emocjonalną, ale też materialną — bo są dobrze wykonane.

Ale jeśli ktoś kupuje obrazo-print z marketu, bo akurat na tym etapie życia to pasuje – to też jest ok.
Sztuka nie jest konkursem. Chodzi o to, żeby otaczać się tym, co daje nam radość.

Ja jestem tu dla tych, którzy chcą czegoś trwałego, indywidualnego i prawdziwego.
Jeśli Ty też – zapraszam.
Możemy dobrać coś gotowego albo stworzyć coś od podstaw. Zrobię dla Ciebie wizualizację, możesz przyjść do pracowni, możesz też wypożyczyć obraz na próbę. Wszystko bez presji.