Ten obraz na zamówienie miał być pionowy, a powstał poziomy. Zwykły błąd w komunikacji – nic spektakularnego.
Na zamówienie oczywiście powstał drugi obraz, dokładnie taki, jaki miał być. Klientka była zachwycona i temat wydawał się zamknięty.
Został tylko ten pierwszy. Z początku był po prostu „tym dodatkowym”, ale kiedy zaczęłam go pokazywać, okazało się, że przyciąga uwagę w bardzo konkretny sposób. Kilka osób, niezależnie od siebie, zatrzymywało się właśnie przy nim.
Finalnie zawisł w biurze zmieniając całkowicie odbiór przestrzeni.
A jedna z osób, które go widziały, zainspirowana jego energią i stylem – zamówiła taki dla siebie – tylko bardziej osobisty, rodzinny, dopasowany do niej i jej wnętrza. Pokażę go w jednym z następnych postów.
Lubię takie sytuacje, bo pokazują, że w procesie twórczym nie wszystko musi iść idealnie, żeby efekt końcowy miał sens. Czasem to, co miało być „obok”, zaczyna prowadzić dalej.
Jeśli masz w głowie pomysł na obraz, ale nie jesteś pewien formy albo kierunku – możemy to razem poukładać. Na podstawie zdjęcia wnętrza przygotuję wizualizację, możemy też spotkać się w pracowni w Białymstoku albo przymierzyć obrazy bezpośrednio w Twojej przestrzeni.
Napisz kontakt@dborys-art.pl — zobaczymy, co z tego wyjdzie.


